Anna Treter z zespołem zamknęła cykl "Ludzie estrady", zainicjowany przed paru laty przez Ninę Repetowską i Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie.
Był to wspaniały akcent na zakończenie. Przywołała Anna Treter głównie własne, melodyjne piosenki, z muzyką męża Jana Hnatowicza, ze swych solowych płyt "Na południe" oraz "Może tak, może nie", które nagrała po latach występów w Grupie Pod Budą, potwierdzając, że jest jedną z najlepszych wokalistek w kraju. Przypomniała też dawne przeboje "Budy" - "Balladę o ciotce Matyldzie", "Gdy mnie kochać przestaniesz", "Nasze podróże". W rozmowie z Niną Repetowską Anna Treter opowiadała o swej Fundacji Piosenkarnia - o wspieraniu młodych, chcących kontynuować tradycje piosenki literackiej, jak i o festiwalu Korowód, który tak ładnie wpisał się w krakowski pejzaż muzyczny. Zapowiedziała także wydanie w przyszłym roku nowej płyty. Znakomity recital - na co wpływ mieli też towarzyszący Annie Treter muzycy: Jan Hnatowicz, Tomasz Hernik, Adam Niedzielin, Artur Malik i Wojciech Bobrowski - zwieńczył "Ludzi estrady", cykl, przez który, jak przypom